Jak kupować ubrania?

Każdy z nas prędzej czy później musi wybrać się na zakupy do mniejszego lub większego sklepu z ubraniami po podstawowe lub nie części garderoby. Nie każdy jednak za tym przepada, a niektórzy wręcz tej czynności nie cierpią. Jednak zarówno ci, którzy do robienia zakupów podchodzą z pasją jak i ci, którzy traktują to jako ostateczność, powinni poznać i przyswoić kilka prostych zasad, które pomogą przyspieszyć proces decyzji, a także uniknąć nietrafionych zakupów.

Przede wszystkim, żeby się odpowiednio przygotować warto zrobić rozpoznanie we własnej szafie i opracować”strategię” w postaci listy cech jakie powinny spełniać odpowiednie ciuchy. Dobrze przeprowadzona analiza wymaga poświęcenia chwili czasu, ale z powstałych w ten sposób wskazówek korzystać można właściwie przez lata. Jeśli masz w szafie dużo rzeczy, których nigdy lub prawie nigdy nie było dane Ci założyć, przejrzyj je i przeanalizuj dlaczego nie czujesz się w nich dobrze. Analogicznie zrób z rzeczami, które lubisz i nosisz często. W ten sposób znajdziesz co najmniej kilka punktów stycznych, na których możesz się oprzeć robiąc zakupy. Zapisz je na kartce i trzymaj w portfelu dopóki nie wejdą na stałe w Twój schemat zakupowy. Podczas zakupów pamiętaj o tych zasadach i do przymierzalni bierz tylko te rzeczy, które spełniają wszystkie punkty.

Poniżej kilka wskazówek, które mogą być przydatne przy analizie:

  1. ROZMIAR – wydaje się oczywiste?  Macie rację – wydaje się! Problem z doborem właściwego rozmiaru jest niezwykle powszechny. Z moich obserwacji wynika, że dotyczy szczególnie kobiet, które dość często oceniają siebie poprzez pryzmat własnych kompleksów. Szerze mówiąc trudno jest w takiej sytuacji poradzić sobie w pojedynkę, dlatego dobrze na początek na zakupy zabrać ze sobą kogoś do pomocy, kto spojrzy bardziej obiektywnie lub poprosić o pomoc ekspedientkę (tudzież ekspedienta). Jak raz dobierzemy odpowiedni rozmiar, na długo mamy problem z głowy. Trzeba jednak pamiętać, że rozmiar może się zmieniać w zależności od fasonu danej części garderoby i nie zawsze daje się przełożyć np. ze spodni na bluzkę. Poza tym przynajmniej raz w roku informację należy zaktualizować, bo ciało w zależności od wielu czynników może się zmieniać, a wraz z nim nasz rozmiar.
  2. FASON – każda sylwetka jest inna i do każdego pasuje co innego. Nie każdy będzie dobrze wyglądać w obcisłych rurkach czy też w bluzce z dekoltem w kształcie litery V. Zmierz kilka różnych fasonów  i zapamiętaj, w których czujesz się najlepiej. Jeśli nie masz pewności, poproś kogoś o opinię. Zwróć uwagę przede wszystkim na to, czy dany krój pomaga ukryć to, co chcesz schować i uwydatnić to co chcesz podkreślić. Jeśli np. masz zgrabne nogi – pokaż je światu zakładając wąskie spodnie lub spódnicę. Jeśli chcesz ukryć zbyt krągły wg Ciebie brzuch, zadbaj o to, by spodnie miały wysoki stan.
  3. KOLOR – do każdego pasuje co innego. Jedne kolory „wybijają”, poprawiają urodę i sprawiają, że cera wygląda świeżo, inne natomiast uwydatniają mankamenty urody. Dobór właściwego koloru zależy od karnacji, koloru oczu, włosów, ale też np. stanu cery, itp. Nie wdając się w szczegóły polecam prostą metodę selekcji: stań przed lustrem, najlepiej w świetle dziennym, następnie przykładaj do twarzy kolejno kawałki materiału w różnych kolorach. Szybko zauważysz różnicę. Odrzuć bezpowrotnie kolory, w których nie czujesz się dobrze.
  4. WZÓR – to coś co pomimo dobrze dobranego rozmiaru czy fasonu może zniwelować wszelkie wysiłki LUB może okazać się zbawienne w ukryciu mankamentów. Każdy wzór/print najlepiej rozpatrywać indywidualnie podczas mierzenia, jednak warto wiedzieć, że:
    • mały wzór „chowa”, duży „uwydatnia”
    • krągłości zniwelujesz geometrią i odwrotnie.

Analiza powyższych punktów w odniesieniu do już posiadanej garderoby pozwoli zaoszczędzić dużo czasu w przymierzalni, jednak podczas zakupów warto jeszcze zadać sobie dwa istotne pytania:

  1. CZY MAM TO DO CZEGO NOSIĆ? – wyznaję zasadę, że muszę znaleźć w głowie co najmniej dwa zestawy z ubraniami znajdującymi się już w mojej szafie, w innym wypadku zakup danej rzeczy skutkuje tym, że leży gdzieś na dnie nie noszona lub muszę zakupić dodatkowych kilka elementów garderoby. Oba wyjścia są dla mnie stratą pieniędzy dlatego zazwyczaj ich unikam. Jeśli więc nie stać Cię na jednorazowe kupowanie całych zestawów, trzymaj się tej zasady.
  2. CZY MAM JUŻ COŚ PODOBNEGO? – niestety to mój najczęstszy grzech. Jeśli coś mi się spodoba i dobrze w tym wyglądam, nieświadomie kupuję kolejne rzeczy wyglądające niemal identycznie. Nie raz ląduję w przymierzalni z czarno-białym swetrem oversize w geometryczne wzory, po czym uświadamiam sobie, że mam w szafie już takie dwa. Oczywiście są różnice! Jeden ma czarną lamówkę, gruby splot i wzór w trójkąty, a drugi jest z cienkiego splotu, bez lamówki i w kwadraty. Żeby zauważyć te różnice trzeba się jednak długo przyglądać. Musisz wiedzieć, że w oczach innych za każdym razem zakładając podobne do siebie rzeczy będziesz wyglądać tak samo. Z czasem to zauważysz i któryś ciuch przestaniesz nosić. A przecież nie o to chodzi! Dlatego nie kupuj kolejnego czarno-białego swetra! Zaskocz wszystkich! Lepiej wydaj te pieniądze np. na sweter w zielone grochy albo marynarkę 😉

No to do dzieła!

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s